Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lutego 2013

Wstań.


Koszmar czaił się w ukryciu - dziś przybrał widzialną postać.
Jak możliwe, że przez chwilę bałam się obawom sprostać?
Teraz jeszcze silna stoję patrząc jak mijają sny
Noc jest moim wybawieniem, nocą przy mnie jesteś Ty.
Teraz już nie koszmary, a realia ranią mnie
Jak możliwe, że wciąż wierzę?
Jak możliwe, że wciąż śpię?

Mówi dobra przyjaciółka: "uwierz w siebie, otrzyj łzy"
Ona nie wie o czym mówi. Każdy rani, każdy zły.
Skąd Nadzieja, wątła postać czerpie wszystkie siły swe?
Niech już padnie, niech już skona i nie męczy dłużej mnie.
Teraz już nic nie pomoże. Ziściły się mary złe.
Jak możliwe, że wciąż wierzę?
Jak możliwe, że wciąż śpię?

Otwórz oczy, otwórz umysł, weź marzenia - wyrzuć je!
Zedrzyj skrzydła, zedrzyj skórę, odbierz serce - Twoje jest!
chcesz być silna? Chcesz wygrywać lecz nie masz sił by grać?
Załóż maskę, wejdź na scenę.
Aby upaść trzeba stać.
Twoją bronią będzie miłość.
Twoją zbroją pusty wzrok.
Walcz już teraz przeciw sobie.
Walcz.
Pokonaj własny mrok.
Walcz z przeszłością
walcz z nadzieją
Rozgrom armię złudzeń złą.
Walcz w pośpiechu
walcz zaciekle
Niech odejdą w końcu stąd.

sobota, 14 lipca 2012

Koniec świata

Czasami wydaje mi się że świat bardzo się zmienił. Dziś przyłapałam się na tym że wierzę w jego koniec. Jeżeli coś planuję to tylko do grudnia tego roku i wszystko na "dalej się zobaczy" a co jeśli końca świata nie będzie? Musi być. Ludzie zachowują się przynajmniej dziwnie. Obojętnieją i zamykają się. Jest coraz więcej samobójstw. Może to nie świat działa tak na ludzi a oni na niego... w końcu przestaną o cokolwiek walczyć i będą czekać aż wszystko zniknie. Nie chciałabym żeby tak było. Zważywszy na ludzi. Powinni żyć i być szczęśliwi. To że tak często słyszę słowa "nie chce mi Się żyć" wpływa na mnie. Chcę żyć. Chyba chcę. Tylko było by miło gdyby ktoś przewinął dzisiaj bo jest źle...i jutro dla bezpieczeństwa. Aha i może jeszcze żeby wyczyścił mi pamięć to zaplanuję życie od nowa. Stracę wspomnienia i będę chciała je odzyskać. Nigdy nie można być zadowolonym. Dobrze że są urojenia. Można wszystko sobie wymyślić i udawać szczęśliwego człowieka. Tylko że to chyba choroba...wiara w to co niemożliwe. Nie powinniśmy się poddawać nawet jeśli tylko nadzieja trzyma nas przy życiu. Ona też jest coś watra. W moim przypadku działa jak respirator. Nie mogę sama zaczerpnąć tlenu ale wierzę że kiedyś to się zmieni. Wyznaczam kolejne cele i odwlekam nieodwracalne decyzje. Ale nie mam planu co zrobię jeśli nie zadziała to czy tamto... Ludzie nie mówią mi że by mnie im brakowało. Nie brakuje. Będzie za późno kiedy zabraknie ale na razie czekam. Boję się ruszyć by czegoś nie zepsuć. Będę czekać do grudnia. Ale co jeśli końca świata nie będzie?

wtorek, 19 czerwca 2012

Biegnę


Biegnę goniąc swe marzenia,
Zwalniam, gdy już ich dosięgam
Bo choć boję się żyć w szczęściu
Wciąż od nowa to przysięgam -

Nie odwrócę się do tyłu
Nie poczekam na nikogo
Będę myśleć wciąż o sobie
Każdy mur rozbiję głową!

Gdy już biegnę rozpędzona
Nagle chwytasz mnie za rękę
„Zostań” – prosisz – „tylko z tobą
Mogę przeżyć tę udrękę”

„Zostań” mówisz, patrzysz w oczy
Jakże miałabym uciekać?
Tylko jeszcze tęsknym wzrokiem spojrzę
W stronę świata tam za rzeką.

W tamtym świecie nie ma granic
Nie ma barier, strachu, cienia
Możesz trzymać moją rękę
A ja gonić swe marzenia

Nie ma różnic, odległości
Nie istnieje słowo „brak”
Zakazane jest ukryte
A ty trzymasz w garści świat.

Ten się wcale nie wyrywa
I uśmiecha się z nadzieją,
Że go nigdy nie upuścisz.
Widząc to, ty też się śmiejesz.

Ja uśmiecham się bez przerwy
Nie potrafię już inaczej,
Bo do szczęścia mi potrzeba
Właśnie tylko tego świata.